Przejdź do głównej zawartości

Towarzystwo na jesienne popołudnie i wieczór

Jesień jest moją ulubioną porą roku. Niektórzy moi znajomi wiedzą, że uwielbiam takie wieczory jak ten dzisiejszy. Bardziej relaksujący od mżawki jest tylko stukot kropel deszczu o szybę. Oprócz spacerów (tak, tak spacerów) w takie popołudnia i wieczory jak ten dzisiejszy lubię posiedzieć z kubkiem kawy nad dobrą książką i/lub* posłuchać dobrej muzyki.

Jaką książkę wybrałam do poczytania na dziś?? Mój wybór padł na "Księżniczkę" Andrzeja Pilipiuka. Jest to dalszy ciąg "Kuzynek" tegoż samego Autora, więc widząc "Księżniczkę" na bibliotecznej półce sięgnęłam po nią bez wahania. Zapewne pojawi się recenzja tej książki na tym, lub na moim blogu:), zatem wypatrujcie jej jak jesteście zainteresowani.

*niepotrzebne skreślić;)

Jeżeli chodzi o muzykę, która mi dzisiaj towarzyszy to jest to muzyka Davida Garett'a:










Ten skrzypek jest niesamowity, ale to chyba oczywiste;)

P.S. W Empiku jest promocja dla użytkowników Lubimu Czytać na trylogię Larssona - skusiłam się na ostatni jej tom, bo mi go brakowało. I jak ja mam nie popaść w nałóg?

Komentarze

  1. To, że ja jestem nałogowcem to już wiesz :D A co do mżawki, deszczyku... mmm... idealna pogoda na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak myślę:D, poza tym ja też jestem coraz bardziej uzależniona od książek:D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…