Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2011

"Niech zawiruje świat" C. McCann - subiektywna opinia

Cześć,
dzisiaj mam dla Was kilka słów o książce, którą udało mi się wczoraj skończyć czytać. Piszę tu o "Niech zawiruje świat" Colum' a McCann' a:
(źródło: lubimyczytac.pl)
Od Wydawcy:Nowy Jork, sierpień 1974.
Człowiek chodzi po niebie. Miasto zamiera w pełnym przerażenia podziwie. Mężczyzna idzie, podskakuje i błaznuje w powietrzu pomiędzy nowo wzniesionymi bliźniaczymi wieżami. Sto dziesięć pięter niżej toczy się normalne życie.

Radykalny i zaangażowany irlandzki ksiądz pracuje w Bronksie z grupą prostytutek; bogata pani domu z Upper West Side rozpacza po śmierci syna w Wietnamie; jej mąż, cyniczny sędzia, wydaje wyrok na drobnych przestępców w śródmiejskim sądzie; młoda artystka zmaga się z uzależnieniem narkotykowym i skazanym na niepowodzenie małżeństwem...

Na tle gwałtownych zmian politycznych i społecznych oraz dramatycznego ścierania się poglądów na temat wojny wietnamskiej, w obliczu kryzysu paliwowego i w początkach internetu odmienne egzystencje ty…

Wrażenia czytelnicze z dalekiego świata;p

Moi Drodzy, jeżeli chcecie wiedzieć, jakie są moje pierwsze wrażenia z pobytu poza granicami Polski zapraszam Was na mojego osobistego bloga, którego na pewno znajdziecie w linkach. Tam wszystko już powinno być:). Tymczasem chciałabym się z Wami podzielić czytelniczymi wrażeniami z mojego jeszcze tak krótkiego pobytu w Brukseli. Dla każdego przeciętnego „czytacza” w Polsce szokiem jest, kiedy zobaczy kogoś, kto czyta chociażby w tramwaju, albo gdziekolwiek indziej. Bądź co bądź osoby, które czytają są u nas w Polskim zjawiskiem paranormalnym, a ktoś kto posiada e-czytnik to już w ogóle. A tymczasem w Brukseli – już pierwszego dnia udało mi się minąć czytające osoby na stacji metra. Na jednej ze stacji wsiadła kobieta, która posiadała takie coś, o czym z takim zapałem pisał na naszym blogu kolega Tomasz. Stwierdziłam, że to coś niestety coraz bardziej zaczyna mnie prześladować, bo odbyłam bój o wzięcie książek ze sobą do Brukseli,a i tak nie wzięłam wszystkiego co chciałam, coraz częś…