Przejdź do głównej zawartości

Tradycyjna książka vs e-book

Lubisz czytać książki? Gdzie najczęściej je czytasz? Jaką ilość miesięcznie czytasz?
Niema chyba takiej osoby, która nielubi czytać książek. Największa część mężczyzn czyta książki przygodowe oraz katastroficzne, natomiast kobiety częściej ciągnie do romansów i dramatów – przeważnie autorzy nie piszą książek tylko tego typu. Ty jakie książki lubisz czytać? Jaki temat Cię najbardziej interesuje?
Ja osobiście najbardziej lubie czytać książki historyczne – ostatnio kolega polecił mi książke o alternatywnej przyszłości - ciekawa była, tak samo jak i Jacobini Polscy z roku 1907 której zawartość w chwili obecnej zgłębiam. Jednak to nie jest mój jedyny typ, bo lubię również naukowe – rozważania filozoficzne psychologów, czy ekonomistów są takimi książkami, z których za każdym razem czegoś nowego sie dowiedzieć można.
Lubię książki drukowane, ale czytam tylko stare wydania przy biurku, natomiast jeśli gdzieś jadę zabieram ze sobą e-booki, które są dużo wygodniejsze od klasycznych książek. Elektroniczne książki mam na telefonie komórkowym – dzięki wykorzystaniu specjalnego programu aplikacja Android jest bardzo wygodna. Posiadając telefon z symbolem nadgryzionego jabłuszka (Apple) również możesz ściągnąć Aplikacje na Apple, chyba, że wolisz zaopatrzyć się w czytnik e-book. Nie jesteś przekonany do tej formy czytania książek? - Ściągnij darmowy e-book i przekonaj sie do wyrzszość jednego urządzenia wielkości pudełka zapałek, które pomieści wszystkie Twoje ulubione książki.

Komentarze

  1. Najlepsze są książki drukowane na papierze, bo nie trzeba się martwić, że wyczerpie się bateria w komórce.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy podobne gusta czytelnicze też uwielbiam książki historyczne. Jednak e- booki nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię tego robić i absolutnie nie chcę się wymądrzać, ale matko... ten post jest tak bardzo pełen błędów! Czy można prosić o poprawienie go?

    Książki czytać uwielbiam i myślę, że pochłaniam ich sporo. Również lubię książki historyczne- nic w tym jednak dziwnego, ponieważ studiuję historię. Poza tym psychologiczne, wolnomyślicielskie i oczywiście literaturę piękną (romansów nie lubię, czytam je bardzo rzadko).
    Preferuję tradycyjną książkę- nie ma to jak trzymać jakieś dobre wydanie w rękach i śledzić tekst. :) Jednak nie pogardziłabym czytnikiem, ponieważ można na niego wgrać wiele pozycji, więc np. jadąc na wakacje nie musiałabym pakować walizki książek. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki drukowane w moim przekonaniu wygrywają z e-bookami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja najbardziej lubię książki o Chinach. Chiny to z pewnością najbardziej fascynujący i najpiękniejszy kraj na świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja powoli zaczęłam odkrywać urok Chin. Mam nadzieję, że z powodzeniem będę docierać do ciekawych publikacji na ich temat.

      Usuń
  6. Hej, wiem, że już to robiłam, ale założyłam kolejnego bloga i tak również postanowiłam napisać o was:
    http://cosiolandia.blogspot.com/2012/07/1-stalowi-czytacze.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdziwiłabyś się! Osób, które nie lubią czytać jest naprawdę sporo, niestety.
    Powiem Ci, że nie potrafię przekonać się do tych E-booków. Jako naukowe, informacyjne - jeszcze ok. Ale powieści nie potrafię czytać w ten sposób :) Za bardzo bolą mnie o czy i za bardzo lubię zapach papieru i to uczucie, gdy trzymam w ręku prawdziwą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tylko książki drukowane;) przyjemność podczas czytania;)!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja osobiście preferuję tylko tradycyjne ksiażki, można się przenieść do innego świata i dają ci to czego nie dają e-booki :D

    http://vanilias.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tam wole ksiązkę czuć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chyba tak mocno przekonałam się do książek w formacie elektronicznym, że wpadłam bez reszty i teraz jest to dominująca forma mojego czytelnictwa. Za kilka dni też planuję zrobić podobny post o książkach elektronicznych więc zapraszam ponownie i zachęcam do obserwowania mojego bloga. Pozdrawiam, Magdalena

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…