Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2013

S. Hayes "Dopóki cię nie zdobędę"

Dzisiaj o powieści, która zaskoczyła wielu czytelników, a już na pewno mnie...
Sięgając po Dopóki cię nie zdobędę autorstwa Samanthy Hayes liczyłam na to, że po ciągu powieści o masowych mordercach, psychopatach i fanatykach dostanę do ręki poruszającą powieść o walce o dziecko - i poniekąd ją dostałam. 
Obserwując z boku życie Claudii może wydawać się idealne. Ma kochającego męża, dwójkę pasierbów, spodziewa się pierwszego i jakże upragnionego dziecka oraz ma absorbująca pracę (w pomocy społecznej), w którą bardzo się angażuje. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się Zoe, którą zatrudnia do pomocy przy dzieciach. Już od początku można wyczuć, że ta kobieta coś kombinuje i nie ujawnia prawdziwych pobudek, z których postanowiła przyjąć posadę niani w tym konkretnym miejscu. Czytelnik od razu wyczuwa, że Zoe chce skrzywdzić Claudię i jej rodzinę...jednak czy oby na pewno?
Dopóki cię nie zdobędę to niezwykły thriller psychologiczny, w którym autorka umiejętnie stopniuje napięcie, podsuwa fałsz…

Stephen King "Carrie" - krótka opinia;)

Jeżeli nie czytaliście jeszcze tej książki, a chcecie obejrzeć jej ekranizacje to macie okazje;). Jestem przekonana, że w niejednej bibliotece znajdziecie egzemplarz tej książki, a jak nie to jedno z polskich wydawnictw właśnie wypuściło tą powieść właśnie z okazji jej ekranizacji;]
Otóż Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na imprezy i nie interesują jej chłopcy; jest zamkniętą w sobie nastolatką będącą obiektem kpin i żartów kolegów. Jej matka jest fanatyczką religijną i wszędzie dopatruje się grzechów - nawet w tym, że jej córka zaczęła dojrzewać. Pewnego dnia Carrie zdobywa się na odwagę i wbrew matce wybiera się na bal. Tam również pada ofiarą okrutnego żartu. Jednak tym razem rozpętuje się piekło, bo nikomu nawet nie przeszło przez myśl, że dziewczyna może być telekinetką. Jej złość, żal i strach odbije się nie tylko na jej oprawcach, ale również na osobach postronnych...
W pierwszej części powyższej powieści wynudziłam się jak mops, bo była to typowa opowieść o a…

Reyes Monforte "Burka miłości" - krótka opinia

Przez kilka ostatnich tygodni czytałam książki w formie elektronicznej. Jednakże ostatnio sięgnęłam po coś w wersji papierowej. Akurat otwarli w naszym mieście budynek nowej biblioteki, w którym mieszczą się dwie filie biblioteki miejskiej połączone w jedną. Naturalnie nie mogłam sobie odmówić przyjemności pójścia do tejże instytucji czytelniczych uciech i już drugiego dnia po otwarciu poszłam oddać zaległe książki i przy okazji rozejrzeć się za czymś nowym do czytania.
Na jednej z półek leżała Burka miłości autorstwa Reyes Monforte. Wzięłam ją nie tylko dlatego, że krzyczała wypożycz mnie!, ale również dlatego, że od dawna miałam ją w planach. 
Powyższa powieść opowiada o zbuntowanej nastolatce, która wyprowadza się do Londynu, aby tam zacząć nowe życie na własnych warunkach. W nowym miejscu poznaje swojego przyszłego męża, który jest muzłumaninem pochodzącym z Afganistanu. Kiedy mój R. dowiedział się jaką książkę czytam to z miejsca założył, że kobieta zostanie uprowadzona i więziona …