Przejdź do głównej zawartości

S. Forward, D. Frazier "Toksyczni teściowie"


Z wykształcenia jestem pedagogiem i do tej pory lubię sięgać po literaturę z zakresu interesującej mnie tematyki ze studiów. Podczas jednej z ostatnich wizyt w bibliotece udało mi się dorwać "Toksycznych teściów" autorstwa S. Forward i D. Frazier. Nie mogłam się oprzeć sięgnięciu po nią, tym bardziej, że zarówno tą pozycję oraz "Toksycznych rodziców" polecała mi moja dobra znajoma pedagog z dużo większym ode mnie stażem zawodowym.
Ale do rzeczy. W książce znajdziemy opis rodzajów toksycznych teściów, którzy potrafią wejść w rolę m. in. nadzorców czy krytyków. Poza opisami konkretnych ról teściów autorki dostarczają nam całą gamę informacji na temat tego jak sobie radzić w sytuacjach, kiedy teściowie nagminnie przekraczają granice, których nie powinni przekraczać. Wszystko to oprószone jest mnóstwem przykładów z praktyki terapeutycznej Suzan Forward. 

Bardzo podobało mi się, że w powyższej publikacji zachowany jest bardzo jasny, prosty, a zarazem rzeczowy język, który nie jest naukowym. Sztywny język z podręczników naukowych bardzo często mnie nużył i powodował, że trudniej przyswajałam zawarte w nim informacje. W moim przypadku styl robi bardzo dużo, a czytając powyższą publikację często odnosiłam wrażenie, jakby pani Forward siedziała obok mnie i dzieliła się swoim doświadczeniem w pracy ze swoimi pacjentami. Nie da się ukryć, że w "Toksycznych teściach" jest dużo odniesień do amerykańskiej rzeczywistości, jednakże mimo to, każdy z nas może znaleźć w nich coś dla siebie, bo jest w nich wiele uniwersalnych rad i wiadomości. Niezależnie od tego czy  teściowie są toksyczni czy nie często spotykamy się z rożnymi sytuacjami, które powodują napięcie. Tak to już w życiu jest, że w kontaktach społecznych często stajemy chociażby w obliczu konfliktu czy też nieporozumień. Moim zdaniem powyższa publikacja może przydać się również tym z Was, którzy mają świetnych teściów, ponieważ pomoże zrozumieć różne ich zachowania, z którymi możemy się spotkać w tej szczególnej relacji, a które nie zawsze są świadome.  Poza tym "Toksyczni rodzice" dostarczają nam cennych informacji dotyczących tego jak sobie radzić z trudnymi sytuacjami w relacjach z rodzicami naszego partnera.

W tej niepozornej książeczce znajdziemy wyjaśnienia wielu motywów postępowania zarówno naszych teściów, partnera, jak i nas samych. Dodatkowo w drugiej części określone jest jak poszukiwać rozwiązań trudnych sytuacji i nie narażać się na większy stres niż to konieczne. 

Przy wszystkich zaletach "Toksycznych teściów" jest coś co mnie niesamowicie uwierało podczas ich czytania. Otóż w książce zamieszczone są przykłady, które zostają naprzemiennie rozwijane przez całą książkę. A to sprawia, że bardzo łatwo stracić wątek. Jednakże ta mała wada nie dyskwalifikuje wartości całego tekstu. 

Uważam, że powyższa pozycja przyda się początkującym asystentom rodziny, pracownikom socjalnym czy też psychologom lub pedagogom, którzy pracują z małżeństwami, albo rodzinami. Na pewno przyda się też tym z Was, którzy są w stałych związkach, bo pomoże rozjaśnić Wam pewne rzeczy, do których być może nabierzecie dystansu. 

Recenzja pochodzi z bloga:

Komentarze

  1. Niewiele miałam z nimi wspólnego z moimi teściami gdyż odeszli krótko przed i po moim ślubie :/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…