Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

"Miasto 44", reż. J. Komasa, recenzja

Pewnie słyszeliście o nowym filmie Jana Komasy „Miasto 44”, co nie? A jeśli nie, to jest to dramat wojenny o miłości dwojga ludzi, których miłość zostaje wystawiona na próbę wraz z wybuchem Powstania Warszawskiego. Podobno zrobił wśród młodzieży i ludzi starszych furorę. I nie wiem sama dlaczego. A Wy wiecie czemu? Bo widziałam w nim więcej wad niż zalet. I patrząc na miny i reakcje ludzi, którzy byli na tym samym seansie kinowym co ja, stwierdzam, że nie byłam jedyną taką osobą.
Może zacznijmy od początku. Jak wiadomo, wprowadzenie do filmu jest bardzo ważne. A co powiecie na to, że przychodzicie sobie na film do kina. I jak zawsze na początku puszczane są reklamy kinowe, za które kino zarabia. Wreszcie pojawia się logo kina i myślisz sobie: „Oho, zaczyna się”. Nagle na ekranie pojawiają się kolejne loga – wszystkich partnerów i wszystkich studiów filmowych. No dobrze, niech sobie będą. A tu nagle ni z gruchy, ni z pietruchy pojawiają się kolejne reklamy! Niefajne uczucie, prawda? Zap…

L. Di Fulvio "Dziewczyna, która sięgnęła nieba", recenzja

Ostatnio bardzo często w ręce wpadają mi książki, które łączą w sobie kilka gatunków. Tak też było z „Dziewczyną, która sięgnęła nieba” autorstwa L. Di Fulvio. W książce znajdziemy bowiem chociażby elementy powieści historycznej i romansu. 

Autor zabiera nas głównie do średniowiecznej Wenecji i jej okolice, gdzie przeplatają się losy kilku bohaterów. Akcja powieści rozgrywa się w roku 1515. Poznajemy Mercuria, który jest mistrzem drobnych oszustw. Chłopak jest sprytny, szybki, zręczny, całkiem inteligentny, a stosując wymyślne sztuczki charakteryzacji, potrafi zmienić się nie do poznania. Rzymski rynsztok stał się dla niego domem, a ulica nauczyła go swoich praw - aby przeżyć, trzeba myśleć tylko o sobie. Jednakże pewnego dnia Mercurio jest zmuszony do ucieczki, gdyż jest przekonany, że zabił pewnego kupca, którego niedawno okradł. 

Chłopak nowe życie zaczyna w Wenecji, gdzie poznaje Giudittę, która przybyła na lagunę z ojcem, w nadziei, że będzie to miejsce wolne od nasilających się pr…

P. Daly "Gdy przejdziesz przez próg"

Ostatnio częściej sięgam po książki z elementami związanymi z ludzką psychiką i z wątkami obyczajowymi. Tak było chociażby w przypadku „Autorki” i „Kolacji”, o których mogliście czytać ostatnio. Jak się okazuje dzisiaj wcale nie jest inaczej, bowiem chcę Wam napisać nieco o powieści „Gdy przejdziesz przez próg” autorstwa P. Daly. Otóż (bo nie zaczyna się zdania od a więc;p) Natty i Sean Wainwright tworzą szczęśliwe małżeństwo, na którym jednak pojawiły się niewielkie rysy. Jednakże mimo to, jedno skoczyłoby za drugim w ogień. Zatem kiedy ich młodsza córka trafia do szpitala podczas szkolnej wycieczki do Francji, Natty bez wahania zostawia męża ze swoją najlepszą przyjaciółką i jedzie się zająć chorym dzieckiem. Jednak po powrocie Sean oświadcza żonie, że zakochał się w Eve (przyjaciółce żony), co nastąpiło w przeciągu tygodnia. To dopiero początek problemów, które tak naprawdę dopiero się zaczną…          Muszę przyznać, że Paula Daly nie pozwoliła nam się nudzić, bo co rusz zaska…

Bo losu nie obchodzi, czy jesteś gotowy ...

Dość rzadko oglądam filmy – dużo rzadziej niż sięgam po książki, jednak kiedy już się na coś decyduję zazwyczaj to co oglądam musi coś wnosić w moje życie, zmuszać do myślenia, albo poruszać emocje. Tak było z pewnym filmem meksykańskiej produkcji pod tytułem „Instrukcji nie załączono”. Jest to nieprzeciętna historia ojca i córki. Kilkumiesięczna dziewczynka sprawia, że ten mężczyzna o „hydraulicznej” pasji zmienia się na naszych oczach w niezwykłego ojca, który dla córki potrafi nawet skoczyć z dziesiątego piętra, aby uratować ją z tarapatów.
Jednak wróćmy do momentu, w którym Valentin poznaje swoją córkę (Maggie). Pewnego dnia matka dziewczynki, podrzuca kilkumiesięczne dziecko mężczyźnie, którego uważa za jej ojca i idzie zapłacić za taksówkę. po czym nie wraca... Valentin podejmuje poszukiwania kobiety, jednakże w efekcie mężczyzna przez kilka lat wychowuje córkę. Mimo trudności radzi sobie jak umie i wszystko co robi, robi dla małej Maggie. Sielanka obojga zaczyna się sypać, kied…

D. Mainard, "Dla Was"; recenzja

Dla Was to pozycja, o której dowiedziałam się z przestworzy Internetu. W pewnym momencie trafiła do moich rąk głównie z tego powodu, że bardzo mnie intrygowała i domagała się przeczytania (niemalże śniła mi się po nocach!).
Fabuła powieści zbudowana jest wokół Delphine M. właścicielki nietypowej agencji „Dla Was”, która w ramach usług oferuje to, co, wydawałoby się, jest bezcenne – uczucia i obecność bliskiej osoby. Do obowiązków kobiety należą na przykład udawanie wnuczki staruszka, wypożyczenie bezdzietnemu małżeństwu dziecka swojej sekretarki lub odegranie żony nieboszczki w obecności niepocieszonego wdowca. Interes kwitnie do momentu, w którym w agencji zjawia się Jones i prosi o pomoc w przepisaniu zeszytów, które Delphine doskonale zna. Ten moment stanowi punkt zwrotny w życiu bohaterki i funkcjonowaniu agencji, po którym nic już nie będzie takie samo…
         W tej niewielkich rozmiarów książeczce spodziewałam się dostać ogromnego ładunku emocji i przeżyć, które zapewnią mi to, …