Przejdź do głównej zawartości

S. J. Bolton, "Ulubione rzeczy"

Od zawsze mam słabość do kryminałów w każdej formie. Uwielbiam je zarówno w formie serialowej i filmowej, jak również literackiej. Dlatego też w bibliotekach zwykle najpierw po nie wyciągam ręce – szczególnie, gdy trafiam na coś, czego czytałam dobrą recenzję. Tak było z „Ulubionymi rzeczami” autorstwa S. J. Bolton. Pamiętałam, że na jednym z blogów czytałam dość pochlebną opinię, a dodatkowym atutem stała się okładka, która bardzo przyciągnęła moją uwagę. Po prostu musiałam ją wziąć ze sobą do domu! I nie zawiodłam się.
Powieść zaczyna się od momentu, w którym martwa kobieta osuwa się na samochód młodej policjantki. To wydarzenie sprawia, że mimo woli zostaje włączona w sprawę zabójstwa. Już od początku pojawiają się skojarzenia ze sławnym wiktoriańskim mordercą – Kubą Rozpruwaczem. Wszystko wskazuje na to, że we współczesnym Londynie pojawił się naśladowca tegoż legendarnego już zabójcy. Zdawałoby się, iż Lancey została wplątana w śledztwo mimo woli – najpierw w charakterze świadka, a z czasem jako śledcza. Jednak okazuje się, że z jednej strony wzbudza podejrzenia jednego z kolegów, a z drugiej w trakcie rozwoju fabuły wiele rzeczy wskazuje na to, iż coś łączy ją ze sprawcą.
Niewątpliwym atutem „Ulubionych rzeczy” jest nie tylko nawiązanie do Kuby Rozpruwacza, ale także mroczna aura tajemnicy, która nadaje powieści niesamowity klimat. Dodatkowo policjanci to ludzie z krwi i kości – z własną przeszłością, tajemnicami i mrocznymi stronami. Bardzo podoba mi się w tej historii to, że autorka nie próbuje ich wybielać i ugładzać oraz pokazywać ich z jak najlepszej strony. Po prostu w powieści S. J. Bolton śledczy to też ludzie, których przeszłość była dość wyboista – zresztą ich teraźniejszość też często taka jest. Kolejnym niewątpliwym plusem tej historii są liczne zwroty akcji i zaskoczenia, które zostają nam serwowane. Kiedy już myślimy, że mamy chwilę spokoju S. J. Bolton nagle dorzuca nam zaskakującą wiadomość, albo serwuje nam trzymające w napięciu wydarzenie. Poza tym sama Lancey jest bardzo ciekawą i przyciągającą uwagę postacią. Cały czas wiemy, że coś skrywa, a autorka sprawnie dawkuje nam informację nie tylko na temat śledztwa, ale również o głównej bohaterce. Już sama ciekawość co ona skrywa przyszpila do „Ulubionych rzeczy” i zajmuje nasze myśli w chwilach, kiedy odkładamy je na bok.

            Obok tej książki po prostu nie można przejść obojętnie – moim zdaniem jest ona obowiązkową lekturą dla wszystkich miłośników kryminałów. Natomiast jeżeli dopiero macie przed sobą przygodę z tym gatunkiem to ta powieść jest idealna na początek. Nie mogłam Wam napisać o niej zbyt wiele, bo czytając ją nie mielibyście już takiej frajdy. A warto...szczególnie dla zakończenia, które sprawia, że szczęka opada, aż do podłogi…

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…