Przejdź do głównej zawartości

M. Ulatowska, J. Skowrońska, "Pokój dla artysty"

Po lekturze "Autorki" autorstwa M. Ulatowskiej i J. Skowrońskiego wiedziałam już, że każdą kolejną książkę tego duetu będę brać w ciemno. Dlatego też kiedy ukazał się "Pokój dla artysty" nie mogłam sobie odmówić przyjemności sięgnięcia po tą powieść. I tym razem ta para pisarzy mnie nie zawiodła.

Autorzy przedstawiają nam dwie pary bohaterów, a zatem dwie historie o rodzących się uczuciach. Jednak "Pokój dla artysty" to opowieść nie tylko o miłości, ale również o chciwości i wyrachowaniu, które popychają do zbrodni. Te pozornie niezwiązane ze sobą historie miłosne splatają się ze sobą w pewnym starym dworku, odkrytym przypadkiem przez parę pisarzy. Wbrew wszelkim przeciwnościom postanawiają go kupić, wyremontować i uczynić schronieniem dla zaprzyjaźnionych artystów oraz innych marzycieli. Nowi właściciele nie przypuszczają, że ich nowy dom już od pierwszych dni stanie się miejscem niecodziennych wydarzeń. Nad starym dworkiem krąży fatum, w wypadkach giną kolejni mieszkańcy, a okoliczności właściwie nie budzą podejrzeń...

Społeczność skupiona w Domu Pracy Twórczej w Nałęczowie stanowi nietypową mieszankę, ponieważ składają się na nią m. in. takie osobliwości jak: pozbawiony skrupułów prawnik, ekscentryczny malarz, dobiegający kresu życia autor bestsellerów, gotowa na wszystko aktorka, niespełniona pisarka, siostrzany duet piszący romanse, pewien producent filmowy i kloszard. 

Maria Ulatowska i Jacek Skowroński zabierają nas do świata, w którym wszystko pozornie toczy się spokojnie i powoli, a czytelnik odnosi wrażenie, że autorzy zaledwie ślizgają się po powierzchni i nie przykładają starań do zbudowania bohaterów i fabuły. Mimo to jak dla mnie w tej całej historii zostawione jest sporo miejsca na wyobraźnie czytelnika, a nierozwijanie pewnych wątków jest celowe i sptawia, że później otwieramy oczy ze zdziwienia, kiedy docieramy do tych fragmentów powieści, w których pewne rzeczy stają się jasne, a akcja nas bardzo zaskakuje. 

Autorzy pod pierzynką niespiesznej i jakby się wydawało mało skomplikowanej historii ukryli opowieść o mocnym przekazie, która pod koniec jest pełna zaskoczeń i odkryć. W "Pokoju dla artysty" w bardzo umiejętny sposób pokazane jest to, że zwykle nic nie jest tylko czarne, albo białe. A ludzka natura czasem potrafi zaskoczyć nas samych, bo mimo to, że znamy siebie bardzo dobrze w pewnych warunkach jesteśmy zdolni do rzeczy, o które siebie byśmy nie podejrzewali. 

Niekwestionowanym atutem powyższej powieści na pewno jest ta lekkość i aura tajemniczości otaczająca mieszkańców starego dworku. Dodatkowo klimat powieści jeszcze bardziej zachęca do tego, żeby zakopać się w ulubionym fotelu z herbatą w dłoni i odpłynąć w świat wykreowany przez dwójkę pisarzy. Mam tylko nadzieję, że ten duet wyda jeszcze nie jedną książkę, którą będę mogła się delektować. Póki co pozostało mi sięgnąć po te książki, które napisali samodzielnie, bo jestem coraz bardziej ciekawa czy są tak dobrzy osobno jak razem;).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…