Przejdź do głównej zawartości

[Wielcy Artyści] Michał Bajor

Michał Bajor jest dla mnie bardzo ważnym Artystą, który pomógł mi przetrwać jeden z najtrudniejszych i najbardziej stresujących okresów w moim życiu. Nie pytajcie o co chodziło, bo przecież każdy z nas czasem znajduje się na zakręcie, a jego droga jest pełna wybojów. Z powyższych powodów chciałabym Wam nieco przybliżyć sylwetkę człowieka, który głównie jest kojarzony z roli Nerona w "Quo Vadis".

Garść informacji: 

Data urodzenia: 
13 czerwca 1957,
Miejsce urodzenia: 
Opole, 
Debiut: 
1970, eliminacje do Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, 
Wykształcenie: 
PWST w Warszawie, 

Jako dziecko uczył się tańca i gry na pianinie, również będąc chłopcem dostał swoją pierwszą rolę - wilka w Czerwonym Kapturku. Po swoim debiucie w Opolu występował też na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze oraz na XIII Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie. 

Jako aktor zadebiutował u również debiutującej Agnieszki Holland w filmie "Wieczór u Abdona" - miał wtedy 17 lat. Jednak dopiero kreacja w sztuce P. Schaffera, pt. "Equus" w Teatrze Ateneum sprawiła, że drzwi do kariery stanęły przed Panem Michałem otworem. 

Mimo to, że ten Artysta ma na swoim koncie wiele ról i płyt oraz kaset mam wrażenie, że wciąż jest niedoceniany oraz ciągle za mało się o nim pisze. A szkoda. Uważam, że dla wielu jest zapomnianym aktorem z "Quo Vadis", albo wyjcem bez talentu...o nieszczęśliwi ignoranci! Od kiedy zaczęłam słuchać tego Artysty, zaczęłam się też interesować Jego karierą i muszę przyznać, że ma dość napięty grafik, nie mówiąc o wydawaniu płyty co dwa lata. Poza tym mam wrażenie, że powoli zaczyna się bardziej otwierać np. wchodząc we współpracę z młodymi Artystami, czego wynikiem jest chociażby piosenka z Anną Wyszkoni: 


Myślę, że niejeden młody rzemieślnik, o którym pisze się na serwisach plotkarskich mógłby pozazdrościć takiego dorobku artystycznego. Od Michała Bajora bije jakiś taki spokój oraz ciepło, które automatycznie mnie wycisza i uspokaja. Wiem, bo byłam na jednym z Jego koncertow. 



Dlaczego uważam, że Michał Bajor jest taki wyjątkowy? 



  1. Mam wrażenie, że ten człowiek na prawdę skupia się na tym co robi i widać, że to kocha. Ma piosenki z głębią, a każda jego płyta, po którą do tej pory sięgnęłam ma jakieś przesłanie - mimo tego, że nie wszystkie piosenki przypadły mi do gustu.  
  2. Brak parcia na szkło. Moim zdaniem jest to człowiek, który tak na prawdę nie potrzebuje wielkiej reklamy, bo jeżeli ktoś słucha tego typu muzyki i tak wcześniej czy później na niego trafi. Oglądając nieliczne wywiady z nim odnoszę wrażenie, że jest to człowiek, który starannie dobiera miejsca, w których się pojawi i nie wychodzi z założenia, że nie ważne co się o nim pisze, albo mówi, byleby tylko pisali.
  3. Nie uderzyła Mu woda sodowa do głowy. Wprawdzie nie znam tego człowieka osobiście, ale u niektórych można wyczuć pewną manierę w sposobie zachowania i mówienia. U Niego tego nie zauważyłam - wręcz przeciwnie, bardziej sprawia wrażenie profesjonalisty, który z wyczuciem podchodzi do innych ludzi, przy okazji robiąc karierę :).
  4. Twórczość z sensem. 
    W czasach, w których pełno jest piosenek bez przesłania, które dosłownie potrafią mówić o dupie Maryni, Michał Bajor jest dla mnie jedną z coraz mniej licznych ostoi sztuki, która ma jeszcze jakieś przesłanie. I to głównie za to uwielbiam tego Artystę :). 
  5. Otwartość na innych ludzi. Już sam jego udział w Festiwalu Zaczarowanej Piosenki kilka lat temu o czymś mówi. Poza tym jest jeszcze coś, co sprawiło, że odniosłam wrażenie, że ten człowiek pomaga zawsze kiedy tylko ma możliwość...ale to też jest moja prywatna sprawa ;p. 
Być może zbyt pochopnie wyciągam pewne wnioski, ale z drugiej strony nie da się dobrze poznać, kogoś kto jest dla nas tak odległy. Jednak mimo to, ten człowiek jest dla mnie bardzo wyjątkowym Artystą, których jest niestety coraz mniej. Dlatego każda perełka w postaci utalentowanego Artysty, który nie postradał rozumów jest dla mnie bardzo cenna. Jeżeli macie kogoś, kogo szczególnie cenicie to polećcie mi proszę w komentarzach :). 

Komentarze

  1. Kurczę, skądś mi się kojarzy Michał Bajor - gdzieś już musiałam o nim czytać.. A o tej piosence nie miałam zielonego pojęcia. Dzięki za przypomnienie i poznanie nutki ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe...mój narzeczony znał go tylko z roli Nerona zanim mnie poznał, a teraz idzie ze mną na koncert ;)

      Usuń
    2. szczerze, też głównie jak o nim myślę, mam w głowie Nerona x] ale myślę, że to nic złego, zwłaszcza, że uwielbiam go w tej roli i nie uwierzysz, ale z moimi kuzynkami kiedyś lubiłyśmy oglądać Quo Vadis właśnie m.in. ze względu na niego i ten jego śpiew przy lutni xd x]

      a głos ma zabójczy x]

      Usuń
    3. Fakt - w tej roli jest świetny, a scena z lutnią sprawiła, że niemal padłam ;p.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…