Przejdź do głównej zawartości

J. Martin, "Wyścig"

Nie czytam zbyt wielu książek. Przebrnę średnio przez zaledwie dwie może trzy książki w roku. To nie to, że nie lubię czytać. Lubię, ale nie zawsze mam czas żeby przeczytać książkę na raz od deski do deski, a inaczej nie potrafię. Nie lubię przerywać czytania tak samo jak nie lubię reklam, które przerywają film w najlepszym momencie. Znacie z pewnością ten dyskomfort, gdy musicie wrócić do rzeczywistości i zrobić coś co należy do naszych obowiązków a nie przyjemności. Byłoby jeszcze gorzej ze mną gdyby nie moja zakochana w książkach narzeczona. Natalia bardzo dba, żeby jej przyszły mąż zupełnie nie zaprzestał czytania książek. Właśnie dzięki mojej ukochanej mogłem przeczytać w tym roku swoją pierwszą książkę, Wyśćig autorstwa Jenny Martin. Nie jest to byle jaka książka bo jest to nowość, która ukazała się w Polsce dopiero trzynastego kwietnia. Więc jest to świeżynka a wszystko co nowe jakoś bardziej mnie interesuje, mimo, że czasami można się zawieść. Wydaje mi się, że książka nie jest skierowana do mężczyzn i to jeszcze w wieku 30 lat, a bardziej do nastolatek, które mogłyby się utożsamiać z główną bohaterką. Czemu tak uważam to się za chwilę przekonacie, przyznam jednak już teraz, że dobrze mi się czytała to historia i nie żałuję, że ją przeczytałem. 

Akcja powieści dzieje się w przyszłości, na jednej ze skolonizowanych planet. Mimo istniejącego rządu faktyczną władzę dzielą między siebie korporacje, które do złudzenia przypominają działania tych współczesnych. Dobrze jest tylko garstce korporacyjnych Sixerów, którzy bez ograniczeń mogą korzystać z dobrodziejstw świata. Cała reszta skazana jest na niewolniczą pracę dla korporacji lub na głodówkę ewentualnie na śmierć w przypadku gdyby komuś do głowy przyszedł bunt. Jedyną wspólną rozrywką wszystkich i tych bogatych i tych biednych są wyścigi samochodowe. Wokół wyścigów samochodowych zbudowana jest cała fabuła. Dzięki temu, że odniosło się sukces jako kierowca można się wybić z biedy. Bogaci utrzymując zespół samochodowy pokazują swój prestiż, manifestują swoją władzę. Jest to również sposób  na przejęcie lub utratę aktywów finansowych, bo Sixerzy lubują się w hazardzie. Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Phoebe. Jest utalentowaną kierowcą (dla feministek kierowczynią?), która ściga się w nielegalnych, ulicznych wyścigach. Po jednym takim wyścigu Phoebe zostaje zatrzymana przez Patrol Międzygwiezdny i dostaje ultimatum albo będzie jeździć dla znienawidznego przez nią Benroyala, właściciela największej korporacji albo ona i jej bliscy zostaną skazani i zesłani na ciężkie roboty w kopalni na innej planecie. W ten sposób Phoebe z nizin społecznych trafia do wielkiego świata korporacyjnych, do świata, którego tak bardzo nienawidzi. Na szczęście nie będzie tam sama. Jej pilotami, którzy mają prowadzić Pheobe podczas wyścigów zostają Cash i Bear, obaj są nią zainteresowani ewidentnie nie tylko na płaszczynie zawodowej i ona jest im również przychylna. Wszystko to przypomina mi trochę Igrzyska Śmierci, gdzie wywiązuje się podobny trójkąt miłosny. Zastanawiam się czemu, autorzy książek dla nastolatek ograniczają się tylko do dwóch amantów. Czemu nie zrobić by ich ze trzech albo nawet siedmiu. Jak mieć dylemat miłosny, kogo wybrać a kogo spławić to już na całego. Można by też odejść trochę od schematów i stworzyć sytuację w której bohaterka nie rezygnuje z żadnego, żyjąc w związku z kochankami albo, że sama jest tą drugą będąc nieszczęśliwie zakochaną. Niestety autorka trzyma się schematów. Przynajmniej Pheobe od razu wie kogo kocha a kogo traktuje jako tylko przyjaciela i zastanawia się jedynie nad tym jak im to powiedzieć. 

Książka trochę rozczarowała wizją przyszłości, która poza niewielkimi różnicami przypominają współczesne czasy. Wyścigi  samochodowe do złudzenia przypominają formułę 1 albo amerykańskie wyścigi samochodów po owalnym torze. Zresztą mało w książce jest szczegółowych opisów samych wyścigów, co trochę zaskakuje, bo jak już wspomniałem w tej historii wokół wyścigów wszystko się toczy. Dużo tutaj za to jest dylematów miłosnych głównej bohaterki, a także polityki i szykującej się rewolucji, która ma w zamiarach skutkować pozbawieniem władzy korporacyjnych. Trochę przypomina mi się pod tym względem seria Zbuntowana. Rozczarowało mnie również to, że na końcu książki akcja się nie kończy. Szykuje się więc zatem kolejna trylogia, którą można porównywać ze Zbuntowaną i Igrzyskami Śmierci.

Podsumowując książka jest dobrze napisana, szybko się czyta. Mnie jako trzydziestoletniego faceta irytują zachowania zbuntowanej nastolatki lubującej się w skórze i glanach, nie słuchającej co się do niej mówi ale takim nastolatkom może przypaść do gustu ta książka. Tacy faceci jak ja też mogą ją przeczytać chociażby po to, żeby dowiedzieć się co siedzi w głowie nie dorosłym jeszcze pannom i co ich  może czekać gdy urodzi się im córka i gdy trochę jeszcze podrośnie.
Rafał

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…