Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

Isabel Allende, "Japoński kochanek"

Moje życie wkroczyło już w ten etap, że poza pracą i codziennymi obowiązkami pozostaje niewiele czasu, który można poświęcić na swoje hobby czy spotkania ze znajomymi. Jednak na książki niezmiennie staram się jakoś wyłuskać czas. 
Z racji tego, że ostatnio mieliśmy nadprogramowy dzień wolny udało mi się skończyć "Japońskiego kochanka"  Irina Bazili, młoda imigrantka z Mołdawii, rozpoczyna pracę jako opiekunka w Lark House – domu spokojnej starości przyciągającym postępowych intelektualistów, gorliwych adeptów ezoteryki i artystów niezbyt wysokiego lotu. Szybko zaskarbia sobie sympatię Almy Belasco, Żydówki o polskich korzeniach – ekstrawaganckiej damy, stroniącej od ludzi artystki, która zatrudnia ją jako swoją sekretarkę. Ekscentryczna Alma, wyróżniająca się arystokratycznymi manierami, żyje własnym życiem – pojawia się i znika, kiedy jej się podoba, i zdarza się, że bez uprzedzenia opuszcza Lark House na dwa, trzy dni. Gdzie się udaje swoim przypominającym zabawkę samochodem…

Stosik własny by Natalia :)

Jednym z moich marzeń jest wielka domowa biblioteczka. Bez książek nie wyobrażam sobie życia, a już na pewno mojego domu. Dlatego też regularnie pojawiają się u mnie książki i nie byłoby ich, aż tyle, gdybym nie prowadziła bloga ;). Dziś już (o zgrozo) drugi raz w tym miesiącu chcę się z Wami podzielić stosikiem, który niechcący mi się uzbierał.  
 Od góry: 

I. Allende, "Japoński kochanek", J. R. R. Tolkien, "Władca pierścieni" tom 1, 2, 3A. Hamilton, "Pij mleko będziesz chory", J. Kopińska, "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?"M. Abramowicz, "Zakonnice odchodzą po cichu", W. Markowicz, "Kropki", T. Arsteldal, "Weź mnie za rękę"I jest jeszcze coś :D P. Livan, "Co boli najbardziej na świecie", J. R. R. Tolkien, "Hobbit czyli tam i z powrotem"

Mam nadzieję, że w tym miesiącu to tyle, chociaż nie liczę za siebie po wypłacie ;). 
Tak sobie myślę, że fajnie byłoby mieć takie miejsce spotkań, które sprzyj…

Ł. Długowski, "Mikrowyprawy w wielkim mieście"

W książkach szukam nie tylko oderwania się od codzienności i relaksu, ale także zapomnienia i inspiracji. Rzadko kiedy sięgam po reportaże czy poradniki, dlatego starannie dobieram książki do czytania właśnie z tych kategorii. 
Teraz kiedy moja praca pochłania mi więcej czasu, tym bardziej starannie dobieram ludzi i rzeczy, z którymi spędzam czas. "Mikrowyprawy w wielkim mieście" Łukasza Długowskiego zamknięte w mało przyciągającą mój wzrok okładkę miały jednak coś w sobie, że po nie sięgnęłam. 
W książce większość tekstów stanowią opisy małych wypraw autora - to co było mu do nich potrzebne, jak je przeżył i co mu je dały. Jednakże Długowski doradza też jak się przygotować do takich małych podróży i co ze sobą zabrać. Dodatkowo w publikacji zawarte są wywiady dotyczące związku z małymi wyprawami na nasze zdrowie psychiczne i ogólne samopoczucie. Jak się okazuje efekty mogą być zdumiewające. 
Moim zdaniem "Mikrowypraw w wielkim mieście" nie należy traktować jako szcze…

nie samą książką Czytacz żyje? x]

jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, że Czytacze [książek] nie mają poczucia humoru x]

a tak przy okazji - czy Wy też macie taką książkę, bez której nie możecie żyć? x]

H. Kowalik, "Miłość, zbrodnia, kara"

Jednym z  moich dziecięcych marzeń było zostać lotnikiem wojskowym. Głównie moje plomby w zębach, wada wzroku i lęk wysokości stanęły mi na przeszkodzie. Cała reszta byłaby do ogarnięcia - no chyba, że na drodze stanęłyby mi jakieś testy psychologiczne, których bym nie zdała. 
Moje dziecięce marzenie zaowocowało mało kobiecymi zainteresowaniami, bo zamiast romansów oglądałam i czytałam horrory i kryminały, a jednym z kierunków, które zrobiłam jest kryminologia i profilaktyka przestępstw. Nikogo chyba nie zdziwi, że kiedy mogłam sięgnąć po zbiór reportaży prosto z sądu czyli "Miłość, zbrodnię, karę" po prostu to zrobiłam. 
Helena Kowalik podzieliła swoje reportaże na kilka grup ze względu na motyw czyli w jednej grupie reportaży były te dotyczące kobiet, które ze strachu pozostania singielkami wiązały się z przestępcami lub były łatwym celem dla oszustów matrymonialnych, a inne dotyczyły np. chęci szybkiego wzbogacenia się. Jednak motywem przewodnim publikacji była miłość, któr…

TOP 3 Książki dla niepoprawnych romantyczek

Książki o miłości są książkami, po które sięgam najrzadziej. Te współczesne historie traktujące o powyższym uczuciu rzadko kiedy porywają, a tych klasycznych jest dość ograniczona ilość. Dzisiaj jednak chciałabym Wam wspomnieć o moich trzech ulubionych książkach o miłości. 
3. Emily Bronte, "Wichrowe Wzgórza"
To tragiczna historia o miłości i zemsta w klimatach, w których lubię najbardziej. Domostwa osadzone na odludziach, mroczna atmosfera i miłość oraz zemsta, które prowadzą do szaleństwa. Osierocony Heathcliff wychował się w zamożnym domu i w pewnym momencie obdarza z wzajemnością miłością Katarzynę - córkę swoich przybranych rodziców. Jednak prześladowany przez przyszłego dziedzica Hindleya, poznaje również smak nienawiści. Heathcliff, kiedy przekonuje się, że konwenanse mogą pokonać nawet najsilniejszą miłość, znika na trzy lata, aby powrócić jako dysponujący fortuną niewiadomego pochodzenia, demoniczny i bezwzględny mściciel. Od tej chwili nikomu nie będzie łatwo odnaleź…

Stos z kilku ostatnich tygodni by Natalia Tw :)

Książki - od kilku lat stanowią dla mnie niezwykły świat, w który mogę się zatopić, kiedy chcę odpocząć i zrelaksować się, rozwijać swoje pasje czy też uspokoić się po ciężkim dniu. Marzy mi się dom z mnóstwem książek i duże mieszkanie z osobnym pokojem na małą domową biblioteczkę;], ale coś mi się wydaję, że będę musiała się pomieścić w tym mieszkanku, w którym mieszkam teraz :). 
Dzisiaj chce się z Wami podzielić małym stosem z ostatnich kilku tygodni. Część z nich to egzemplarze recenzenckie, część prezenty, a część zakupy ;). 
Od góry:  Łukasz Długonowski, "Mikrowyprawy w wielkim mieście", Stephen King, "Lśnienie",Julia Bator, "Zamień chemię na jedzenie",Dr David Perlmutter Kristin Loberg, "Zbożowa głowa. Ziarno prawdy o mózgó i jego cichych zabójcach: pszenicy, węglowodanach i cukrze" Adina Grigore, "Szczęśliwa skóra", Radosław Lewandowski "Wilcze Dziedzictwo",  >>>KLIK<<<Helena Kowalik, "Miłość, zbro…

L. Herman "Sendinum. Wiadomość z podziemi"

Debiut literacki Leszka Hermana, to książka, która ma w sobie coś z historii i sensacji. Opowiada o dziejach masonów, Marcina Lutra i innych ciekawych wydarzeniach. Już od samego początku przebieg wydarzeń powoli nabiera tempa. To splot działań, tworzących intrygującą całość. Akcja osadzona jest wokół tajemniczego znaleziska-ciężarówki z sarkofagiem ukrytej pod murami budynku w Szczecinie. Na miejscu pojawia się nieoczekiwanie młoda dziennikarka Paulina Weber, która znajduje zaszyfrowany list  nieznanego pochodzenia. Do rozwikłania znaleziska włącza się Igor Fleming, architekt Baroli. Igor podstępem zdobywa kontakt do dziennikarki i nawiązuje z nią współpracę. Tajemniczy list interesuje również bogatego Niemca Parsova, który wynajmuje swoich ludzi, aby zdobyli oryginał tego listu. W międzyczasie do zespołu Parsova dołącza była żona Igora Dorota. W toku prowadzenia śledztwa wychodzą nowe fakty i pojawiają się nowe osoby związane z tą historią, jak choćby Johann, który opowiada opowieść…

R. Lewandowski, "Wikingowie. Wilcze Dziedzictwo"

Bardzo lubię motywy wikingów zarówno w literaturze, jak i w filmach czy serialach. Z narzeczonym jesteśmy na bieżąco z losami Ragnara Lothbroka niecierpliwie wyglądamy kolejnego odcinka i sezonu serialu. Dlatego też z chęcią sięgnęłam po tytuł "Wikingowie. Wilcze dziedzictwo", tym bardziej, że jest ona promowana jako pierwszy tom polskiej "Gry o tron". 
Książkę Radosława Lewandowskiego polecają czołowi polscy autorzy fantasy. „Podobno nieprawdą jest, że autor to prawdziwy Wiking. Jednak czytając »Wilcze dziedzictwo« śmiem w to wątpić. Jeśli szukaliście polskiej »Gry o tron«, możecie przestać. Lewandowski to nasz George R.R. Martin”  –  pisze Andrzej Ziemiański. Jarosław Grzędowicz rekomenduje: „Lewandowski pisze o X-wiecznych żeglarzach-wojownikach z takim znawstwem, jakby się pomiędzy nimi urodził”.Od pierwszych stron książka przenosi w barwny, choć okrutny świat Wikingów – ludzi, którzy ze śmiechem na ustach szli na spotkanie śmierci. Tłem dla pasjonującej, trzym…

Lev Grossman, "Czarodzieje"

O "Czarodziejach" dowiedziałam się od mojego narzeczonego. Szukał serialu, który moglibyśmy razem obejrzeć i zaproponował mi właśnie ten.

Po kilku odcinkach, kiedy wciągnęłam się w historię dowiedziałam się, że ten serial jest na podstawie książki, po którą zdecydowałam się sięgnąć w nadziei, że okaże się przynajmniej równie dobra jak jej odpowiednik z małego ekranu. 
Książka jest inspirowana "Harrym Potterem", "Opowieściami z Narnii" i poniekąd "Alicją z krainy czarów", co tym bardziej powinno zachęcać do sięgnięcia po tą trylogię - szczególnie miłośników powyższych pozycji. Jednak już z pierwsze strony nie zapowiadają nic dobrego. Otóż mamy zagubionego nastolatka, który nie może sobie poradzić z samym sobą i otaczającym go światem. Pewnego dnia ląduje w szkole magii wśród innych zagubionych w świecie uczniów. Po serialu spodziewałam się na prawdę dobrej lektury - może nie wgniatającej w fotel i bardzo zapadającej w pamięć, ale przynajmniej takie…