Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2016

G. R. R. Martin, "Taniec ze smokami. Cz. 1"

Nie wiem jak mają inni, ale moje życie od dłuższego czasu nabrało tempa i wątpię czy to się zmieni jeszcze przez długi czas. Jednak na szczęście staram się jak najlepiej zarządzać sobą w czasie i póki co mi się to udaje - chociaż nie zawsze tak jakbym chciała. Dzięki temu oraz temu, że wygonili mnie na urlop mam za sobą pierwszą część "Tańca ze smokami" G. R. R. Martina
Kiedy sięgałam po tą książkę nie spodziewałam się, że jej akcja tak bardzo będzie się różnić od tej serialowej, gdyż mimo to, że serial nieco się różnił i wybiegał w przyszłość jeżeli chodzi o książkę to nie było jakichś drastycznych różnic - przynajmniej moim zdaniem. Jednak pierwsza część "Tańca ze smokami" bardzo różni się od serialu i czytałam ją z zapartym tchem. 
Przede wszystkim bardziej zrozumiałam bohaterów - stali się dla mnie bardziej ludzcy, a ich poszczególne działania oraz motywy bardziej klarowne. Jednak w książce wiele wątków poprowadzonych jest zupełnie inaczej niż w serialu...a to …

TBR na najbliższe tygodnie i stosik własno - biblioteczny, by Natalia

Ostatnio miałam bardzo intensywny okres, ale na szczęście powoli zaczynam wyhamowywać. Dlatego poczyniłam plany czytelnicze na najbliższe tygodnie. Z poniższego stosiku kupiłam sobie tylko "Taniec ze smokami", resztę dostałam lub wypożyczyłam z biblioteki. 
Od góry: 
1. G. R. R. Martin, "Taniec ze smokami. Cz. 1" (do zdjęcia przez nieuwagę nie załapała się 2 część). 2. S. Vrant, "Siedem listów z Paryża",  3. A. Jack, "Z Galileusza też się śmiali",  4. M. de Blasi, "Tamtego lata na Sycylii" 5. T. M. Płużański, "Bestie. Reporterski śledztwo o ludziach, którzy w czasach komunizmu mordowali polskich patriotów, za co nigdy nie zostali ukarani", 6. Ł. Orbitowski, "Inna dusza",  7. Su Tong, "Zawieście czerwone latarnie", 
Plan mam ambitny, bo zamierzam przeczytać te książki w jakiś miesiąc, co daje niecałe 2 książki tygodniowo. A to oznacza, że przy moim tempie życia jest to plan ciężki do wykonania, ale mam nadzieję, że …

Tove Alsterdal, "Weź mnie za rękę"

Mam duszę kryminologa. To właśnie kryminały wciągały mnie najbardziej - odkąd tylko pamiętam. Już jako mała dziewczynka wolałam bajki o Scooby Doo od innych. Dlatego też mając możliwość sięgnięcia po "Weź mnie za rękę" autorstwa Tove Alsterdal nie mogłam sobie odmówić przeczytania jej. 
Opis książki brzmi dość ciekawie, bo na Lubimy Czytać czytamy, że:  Śmierć Charlie Eriksson nosi wszelkie znamiona samobójstwa. Tylko zeznania pewnego bezdomnego wskazują na możliwość, że kobieta padła ofiarą morderstwa, ale kto przejmowałby się majaczeniami wariata i pijaka? Nawet jeśli jest on ojcem ofiary? Siostra Charlie, Helen, rozpoczyna prywatne śledztwo. Doświadczone traumami dzieciństwa, porzucone przez rodziców, siostry nigdy nie były sobie szczególnie bliskie, lecz teraz Helen uczyni wszystko, żeby dotrzeć do prawdy. Tropy prowadzą m. in. do Buenos Aires; czy Charlie poleciała tan tylko po to, by spotkać się z poznanym na portalu randkowym wielbicielem tanga, czy również w celu odszu…

DecoMorreno podbija internet

Obok tego co się ostatnio dzieje w sieci nie mogłam przejść obojętnie. Ta cała akcja z Cacao DecoMorreno na początku nie wzbudzała we mnie większego zainteresowania, ale kiedy zobaczyłam to: 

Nie mogłam się powstrzymać przed tym, żeby o tym nie napisać. Nie wiem czy jest to jakaś akcja marketingowa czy po prostu coś w stylu żartu, który przypadkiem podbija internety, ale mimo wszystko jest dość ciekawe...
A zaczęło się od Lubimy Czytać: 
źródło: http://demotywatory.pl/szukaj?q=cacao
Dajcie znać co myślicie o całej akcji. Czy to postrzegacie to całe zamieszanie jako kit czy raczej jako coś co bawi i jest interesującym zjawiskiem?

Paco Livan, "Co boli najbardziej na świecie"

Ostatnio wystarczająco długi sen czy spokojne popołudnie to dla mnie bardzo abstrakcyjne pojęcia. Za dużo naraz dzieje się w moim życiu i czasem nie nadążam. Jednak na szczęście w tym całym zamieszaniu udaje mi się znaleźć czas na swoje pasje - i dobrze :). 

Dzisiaj chciałabym Wam nieco opowiedzieć o książce, którą napisał Paco Livan. A mianowicie o "Co boli najbardziej na świecie". 
Jest to pięknie ilustrowana książeczka, która opowiada o tym jak bardzo abstrakcyjny może być ból. Otóż hiena i zając idą razem na ryby, a wędkowanie umilają sobie rozmową. "Wiesz co boli najbardziej ze wszystkich rzeczy na świecie" - pyta zając i zaraz zapewnia, że najbardziej boli kłamstwo. Jednak hiena śmieje się lekceważąco i stwierdza, że kłamstwo boli mniej niż byle zadrapanie na nodze. Wtedy zająć proponuje: "Zrań mnie w nogę, a ja ci udowodnię, że kłamstwo boli mocniej". Bez chwili wahania hiena przystaje na ten pomysł. 
Zając niebawem wyrusza do królewskiego pałacu, prz…

Marta Abramowicz, "Zakonnice odchodzą po cichu"

Kiedy byłam studentką jeszcze nie miałam konkretnego planu na życie. Wciąż szukałam swojej drogi - tej, na której mogłabym być szczęśliwa i się spełniać. Myślałam o życiu zakonnym i widocznie Ktoś lub coś nade mną czuwało, bo aktualnie pracuję w zawodzie, który kocham i za niespełna trzy miesiące zakładam własną rodzinę. 
Chyba to właśnie przez ten okres, w którym myślałam o życiu konsekrowanym nie mogłam sobie odmówić lektury książki pt. "Zakonnice odchodzą po cichu" autorstwa M. Abramowicz. 
Pani Marta opisuje historie kilkunastu sióstr, które wspominają o tym jak żyły w zgromadzeniach i dlaczego odeszły. I chociaż miałam jakieś wyobrażenia o takim życiu, to nieco zdziwiło mnie to jak bardzo Matki Przełożone mogą nadużywać władzy. Okazuje się bowiem, że w wielu zakonach żeńskich zabrania się nawiązywania jakichkolwiek bliższych relacji ze współsiostrami z roku, ponieważ teoretycznie zagraża to budowaniu wspólnoty. Szczególnie te siostry, które nie mają jeszcze zbudowanej poz…