Przejdź do głównej zawartości

S. Verant, "Siedem listów z Paryża"

Bardzo rzadko sięgam po książki o miłości. Jak dla mnie jest w nich coś kiczowatego, a wiele historii jest takich samych, tylko ubrane są w inne słowa. 

"Siedem listów z Paryża" Samanthy Verant, przekonało mnie do siebie tym, że jest to prawdziwa historia, którą opowiada sama główna bohaterka. 

Samantha jako nastolatka wyrusza w podróż po Europie, kiedy trafia do Paryża przeżywa zauroczenie pewnym francuzem spotkanym w jednej z miejscowych knajpek. Kiedy wraca do domu czeka na nią siedem listów, które wysłał jej mężczyzna poznany we Francji. 

Po dwudziestu latach kiedy życie Samanthy rozpada się na kawałeczki odnajduje listy od dawnego wielbiciela i w końcu postanawia mu odpowiedzieć...

W chwili, gdy kobieta wysłała tego maila zmienia się nie tylko jej życie, ale także życie pewnego Francuza, który tak na prawdę na nią czekał. 

"Siedem listów z Paryża" to niezwykła, rzadka i dość nieprawdopodobna historia...jednak wszystko wskazuje na to, że faktycznie się wydarzyła. Cała ta historia jest poruszająca i zadziwiająca, bo taki rozwój wydarzeń po tylu latach jest naprawdę nadzwyczajny i małoprawdopodobny, a jednak się wydarzył. I chociaż sam styl autorki w końcu stał się dla mnie dość nużący to można przymknąć na niego oko, bo nie to jest w tej opowieści najważniejsze, a sama autorka raczej nie pretenduje do pisarzy pokroju Kinga, Tolkiena czy Martina...

Powyższa powieść to książka idealna na plażę, do pociągu czy po prostu na letni wieczór. I mimo tego, że prawdopodobnie szybko o niej zapomnimy, to może warto przypomnieć sobie, że na świecie jest jeszcze prawdziwa miłość i nie wszyscy romantycy wyginęli...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…