Przejdź do głównej zawartości

Dorit Rabinyan, "Żywopłot"

Lubię czasem sięgać po literaturę izraelską, bo jest w niej coś co mnie intryguje i przybliża powyższą tematykę. Zatem nie mogłam powstrzymać się przed sięgnięciem po "Żywopłot" autorstwa Dorit Rabinyan. Powieść ta jest oparta na biograficznych wątkach i opowiada o uczuciu, które w Nowym Jorku połączyło dwoje emigrantów - Żydówkę z Tel Awiwu i Araba z Ramallah. I już ten fakt czyni tą książkę wyjątkową.  

To, co zaczyna się w chłodzie wczesnej zimy w Nowym Jorku, kończy się w szczycie oślepiającego słońcem lata na plaży w Jaffie. Przypadkowe spotkanie łączy wspomnianych już wyżej ludzi, którzy zbliżają się do siebie stęsknieni za bliskowschodnim słońcem. Liat i Hilimi znajdują sobie miejsce zarezerwowane tylko dla nich - ich własny intymny świat, przeznaczony tylko dla nich. Jednakże w mrocznych zakątkach oraz w szczelinach życia rzeczywistość dopada ich pod postacią ich izraelskich rówieśników i warczy na nich groźnie. 

"Żywopłot" to skomplikowana, słodko - gorzka historia pełna namiętności, podąża za nimi nawet wtedy, kiedy każdy z nich próbuje pójść własną drogą.

Mnie osobiście Żydzi i Arabowie kojarzą się przede wszystkim z dwoma nacjami, które nie potrafią żyć ze sobą w zgodzie. Dlatego nie potrafiłam sobie wyobrazić faktu, że dwoje ludzi, którzy teoretycznie powinni być do siebie wrogo nastawieni mogą się stać dla siebie bliskimi osobami.  Dorit Rabinayan stworzyła bardzo ciepłą i słodko - gorzką historię, która uświadamia czytelnikowi, że są rzeczy, emocje czy uczucia, które nie patrzą na podziały stworzone przez ludzi lecz mimo to potrafią ich zbliżyć. 

Powyższa książka jest zatem czymś co w kontekście historii Żydów i Arabów pozwala nam na uzyskanie zupełni innego spojrzenia na pewne kwestie. Przy tym jest to opowieść bardzo trudna, która wymaga odpowiedniego nastawienia do niej (przynajmniej w moim przypadku), zatem nie da się jej przeczytać jednym ciągiem - chociaż, ktoś może mieć zupełnie inaczej niż ja ;). 

Dla mnie "Żywopłot" to z jednej strony niezwykła i magiczna historia, od której czasem ciężko jest się oderwać, ale z drugiej uważam ją za opowieść nierówną, która ma swoje lepsze i gorsze momenty. Chociaż możliwe, że to moje spojrzenie wynika jedynie z mojej ignorancji i niedojrzałości.

Mimo to, że powieść Dorit Rabinyan nie porwała mnie tak, jak tego od niej tego oczekiwałam, to "Żywopłot" jest ważną książką, która zostawia coś po sobie i sprawia, że człowiek zaczyna myśleć nieco inaczej, dlatego też warto zwrócić na nią uwagę. 

Komentarze

  1. Nigdy nie czytałam nic z gatunku literatury izraelskiej; po Twojej recenzji mam wrażenie, że to taka historia trochę z rodzaju Romea i Julii - zakazana, ale prawdziwa miłość, pokonująca wszelkie przeszkody. Zapiszę sobie tytuł i jak tylko gdzieś na nią trafię, to sięgnę ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie spojrzałam na to w ten sposób, ale ta historia faktycznie ma coś z Romea Julii...

      Usuń
  2. Ja też literatury izraelskiej nie znam, ale ten tytuł już zauwazyłam w zapowiedziach pewnego magazynu i choć jest inna, trudna, myślę że zapiszę ją na moją listę książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…