Przejdź do głównej zawartości

Reyes Monforte "Burka miłości" - krótka opinia

Przez kilka ostatnich tygodni czytałam książki w formie elektronicznej. Jednakże ostatnio sięgnęłam po coś w wersji papierowej. Akurat otwarli w naszym mieście budynek nowej biblioteki, w którym mieszczą się dwie filie biblioteki miejskiej połączone w jedną. Naturalnie nie mogłam sobie odmówić przyjemności pójścia do tejże instytucji czytelniczych uciech i już drugiego dnia po otwarciu poszłam oddać zaległe książki i przy okazji rozejrzeć się za czymś nowym do czytania.

Na jednej z półek leżała Burka miłości autorstwa Reyes Monforte. Wzięłam ją nie tylko dlatego, że krzyczała wypożycz mnie!, ale również dlatego, że od dawna miałam ją w planach. 

Powyższa powieść opowiada o zbuntowanej nastolatce, która wyprowadza się do Londynu, aby tam zacząć nowe życie na własnych warunkach. W nowym miejscu poznaje swojego przyszłego męża, który jest muzłumaninem pochodzącym z Afganistanu. Kiedy mój R. dowiedział się jaką książkę czytam to z miejsca założył, że kobieta zostanie uprowadzona i więziona w Afganistanie, ale to nie jest typowa historia miłości do kogoś, kto wyznaje Islam. Nasrad (mąż naszej głównej bohaterki) okazuje się być zupełnie innym muzłumaninem od tych, których obraz każdy z nas ma w głowie. Mężczyzna ten mimo swojego wyznania bardzo szanuje swoją żonę, troszczy się o nią i do niczego nie zmusza, a Maria jest w stanie lecieć z nim nawet do takiego piekła jakim jest Afganistan. Nasrad robi wszystko, żeby ułatwić żonie życie w jego ojczyźnie, co nie jest takie proste ze względu na warunki jakie panują w tym kraju.

Burka miłości to niezwykła opowieść o wielkim uczuciu, które popycha do mało racjonalnych decyzji i działań. Sama często zastanawiałam się jak ta kobieta może być tak naiwna i nieodpowiedzialna. Jednak tak sobie teraz myślę, że nie mam prawa osądzać Marii, bo nie wiem jak sama bym postąpiła. W końcu miłość to dziwne uczucie, które rządzi się swoimi prawami. To czego dokonała główna bohaterka jest nie tylko wyrazem wielkiej miłości, ale także odwagi i determinacji w walce o swoją przyszłość i miłość. 

Najbardziej wstrząsnęło mną to, że w naszych czasach wciąż jeszcze są miejsca, w których nie tylko nie pamięta się o podstawowych prawach kobiet, ale także o prawach człowieka. Takie książki jak ta zawsze mi o tym przypominają i sprawiają, że bardziej doceniam to co mam - chociażby to, że jestem jednostką samodowodzącą, która nie zostanie zamordowana tylko za to, że odkryła kawałek ciała, czyta książkę, albo ośmieliła się sama wyjść na ulice. W Burce miłości oprócz historii Marii i Nasrada znajdziemy też kilka faktów o realiach panujących w Afganistanie, o sytuacji jego obywateli, a w szczególności kobiet i dzieci...

Jeżeli zastanawiacie się czy sięgnąć po powyższą powieść to mogę Wam powiedzieć tylko tyle, że to nie jest sztampowa opowieść podobna do wszystkich innych, które czytaliście. Ta historia sprawia, że wciąż mam nadzieję na to, że nie wszyscy wyznawcy Islamu są tacy źli jak ich malują, co nie znaczy, że wyzbyłam się uprzedzeń. Jednak po tej powieści i po trzymiesięcznym pobycie w mieście, w którym codziennie mijałam wyznawców Allaha, Islam nie jest już taki obcy i wrogi. Dla mnie ma on twarz muzłumanki, z którą jechałam kiedyś metrem i która podobnie jak ja prawdopodobnie wracała do domu po męczącym dniu - obie uśmiechałyśmy się do siebie ze zrozumieniem i życzliwością...

Natalia

http://mojportret.blogspot.com/

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…