Przejdź do głównej zawartości

George R. R. Martin "Nawałnica mieczy. Krew i złoto"

Coś mi się wydaje, że luty nie będzie dla mnie tak łaskawy jeżeli chodzi o przeczytane książki. Idzie mi to dużo wolniej niż w styczniu, ale niestety takie jest życie;). To nie znaczy, że ten miesiąc jest dla mnie zły. Wręcz przeciwnie - dzieje się kilka całkiem fajnych rzeczy, które zajmują mi czas, a o których nie będę tu wspominać, bo powinny być tylko moje;p. 

Nie byłabym jednak sobą, gdybym w wolnych chwilach nie sięgała po książki. Właśnie udało mi się skończyć "Nawałnicę mieczy. Krew i złoto"  G. R. R. Martina (swoją drogą wiecie może czy "Uczta dla wron" zostanie wydana w serialowych okładkach?). 

W tej części siedem królestw nadal rozdziera krwawa wojna, a zima zbliża się coraz bardziej niczym rozwścieczona bestia. Nocna Straż przygotowuje się na spotkanie z wielkim chłodem towarzyszącymi mu żywymi trupami. Do inwazji na północ, której koronę nosi Robb Stark, szykuje się również horda głodnych, dzikich ludzi, którzy władają magią nawiedzonego pustkowia. Siostry Robba zaginęły, nie żyją, albo w każdej chwili mogą zginąć w wyniku tego co dzieje się wraz z rozwojem poszczególnych wydarzeń. Natomiast za morzem ostatnia z Targaryenów wychowuje smoki i zbiera swoją armie, gotowa pomścić śmierć ojca i ostatniego ze smoczych królów zasiadających na Żelaznym Tronie. 

Dla mnie ta część była pełna małych zaskoczeń, ponieważ w konfrontacji z ekranizacją bardzo wiele zyskuje. Poszczególni bohaterowie nabrali charakteru i stali się jacyś tacy pełniejsi oraz bardziej wyraziści. Wielu z nich poznałam na nowo i spojrzałam na nich inaczej niż do tej pory. Jeszcze bardziej polubiłam Tyriona i pokochałam Jon'a Snowa. Natomiast Sansa jak dla mnie stała się jeszcze bardziej irytująca! (do tej pory nie wiedziałam, że to w ogóle było możliwe). Jedak największym zaskoczeniem był epilog, w którym okazało się, że osoba, która została zamordowana, chyba jednak żyje i się mści;]. Jednak Ci z Was, którzy nie czytali książki prawdopodobnie będą musieli jeszcze zaczekać na kolejny sezon - mam tylko nadzieję, że ten wątek nie zostanie wycięty, albo coś...w sumie moim zdaniem jest dość znaczący i może wiele zmienić. 

"Nawałnica mieczy. Krew i złoto" była dla mnie niezwykłą podróżą do świata, w którym rozpętała sę wojna, a całemu królestwu grozi zagrożenie praktycznie z każdej strony. Jednak chaos, który tak bardzo rozdziera poszczególne krainy ma w sobie niezwykły magnetyzm okraszony magią i baśniową aurą. 

Cykl "Gra o tron" ma w sobie coś co uzależnia i nie pozwala o sobie zapomnieć. I jeszcze to nerwowe oczekiwanie na "Wichry zimy" udziela się nawet mi, której jeszcze zostało nieco tomów do przeczytania. Jednak sądząc po emocjach, które mi towarzyszą po "Nawałnicy mieczy" pewnie pójdzie mi szybciej niż myślałam:). 

Ciężko jest cokolwiek pisać o każdym kolejnym tomie jakiejkolwiek serii. Boję się, że zaspojleruję Wam za bardzo fabułę - a przynajmniej tym z Was, którzy jeszcze nie znają "Nawałnicy mieczy". W każdym bądź razie nie mogę się doczekać jak sięgnę po kolejny tom i mam nadzieję, że się nie zawiodę. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…