Przejdź do głównej zawartości

K. Taylor, "Barwy miłości"

Kiedy dostałam możliwość przedpremierowego przeczytania "Barw miłości" i rzucił mi się opis porównujący powieść do "50 twarzy Grey'a", pomyślałam, że to nie może być dobra książka. Tym bardziej, że opis z tej książki jest łudząco podobny do opisu fabuły "50 twarzy Grey'a". 

Otóż 22letnia Grece przyjeżdża do Londynu na trzymiesięczne praktyki. Już na lotnisku zaczynają się jej kłopoty, ponieważ myśląc, że szef i założyciel firmy, w której będzie pracować przyjechał właśnie po nią. Głupie i naiwne prawda? Jednak mimo wszystko, po krótkiej rozmowie z odbieranym z lotniska przyjaciela Johnatan Huntington zabiera swoją praktykantkę ze sobą do firmy. Już ten fakt sam w sobie jest wyjątkowy i zapewne jest powodem wielu plotek w firmie, tym bardziej, że drugiego dnia praktyk młoda Grace zostaje asystentką szefa. I tu właśnie powoli zaczyna się właściwa fabuła. Ewidentnie czuć, że między dwójką głównych bohaterów od początku coś iskrzy, a relacje między nimi już od początki rozwijają się zatrważająco szybko. 

Cała akcja książki toczy się wokół relacji Grace i Johnatana, a narracja prowadzona jest z perspektywy głównej bohaterki. Sięgając po tą książkę bałam się, że będzie w niej sporo infantylnych westchnień do swojej wewnętrznej bogini, albo wezwania do jakiegoś dziwnego świętego podczas określonych scen. Na szczęście nie było tak źle jak się spodziewałam, co nie znaczy, że było całkiem dobrze. Główna bohaterka jest tak naiwna i dziecinna, że momentami mnie bardzo irytuje - wydaje mi się, że ja w jej wieku miałam więcej oleju w głowie i byłam dużo bardziej rozgarnięta. Poza tym pewne określenia i opisy były tak żałosne, że. aż śmieszne. Mimo to większość scen łóżkowych jest opisana...zadziwiająco dobrze i nawet chwilami pobudza wyobraźnie, do momentu, w którym natkniemy się na te nieliczne fragmenty, które nas irytują lub śmieszą p. Jednakże o dziwo książka,w ogólnym rozrachunku wychodzi całkiem nieźle - lekka, momentami zakrawająca o kicz, ale dobra i przyjemna! "Barwy miłości" na pewno pozwalają się zrelaksować i nieco zapomnieć o codzienności, ale na pewno nie jest to propozycja dla pruderyjnych osób - nawet mimo to, że fabuła jest momentami naiwna. Myślę, że panowie spokojnie mogą sprawić tą książkę w prezencie swoim narzeczonym, żonom tudzież stałym partnerkom.

Reasumując:
Mimo to, że powyższa powieść nie jest pozbawiona wad to czytałam ją z przyjemnością. Dlatego też jeżeli macie ochotę na coś lekkiego z nutą pikanterii to polecam...nie bójcie się, że to będzie nie do przebrnięcia - na szczęście ta powieść jest napisana o niebo lepiej niż ta książka, do której jest porównywana, zatem można po nią sięgnąć bez obawy o swoje zdrowie psychiczne ;).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…