Przejdź do głównej zawartości

S. Bolton, "Mroczne przypływy Tamizy"


Sharon Bolton to autorka, która jest moim osobistym odkryciem tego roku. Pamiętam, że "Ulubione rzeczy" jej autorstwa wypożyczyłam z biblioteki na tak zwanego czuja i przepadłam. Autorka niewątpliwie ma pomysł na tą serię i w każdej części znajdziemy oryginalne motywy, które nie występują zbyt często w innych książkach - a przynajmniej ja rzadko lub wcale się z nimi spotykam. 

Tym razem Lacey Flint przeniosła się z wydziału zabójstw do londyńskiej policji rzecznej. Mieszka na jachcie i codziennie pływa w Tamizie. W rzece szuka spokoju i zapomnienia o traumatycznych śledztwach oraz mężczyźnie, którego kochała. Pewnego dnia na swojej stałej trasie pływackiej Lacey znajduje zawinięte w całun zwłoki zaczepione o pal pomostu. Tak jakby ktoś chciał, żeby to właśnie ona je znalazła. Wkrótce Tamiza wyrzuca kolejne ciała kobiet - zawsze tam, gdzie pływa Lacey. Morderca jest bardzo blisko i zna jej tajemnicę oraz zmusza do gry. 

I w tym przypadku S. Bolton podejmuje trudne tematy, które dają do myślenia. Jednak mimo ciekawych wątków oraz posunięcia innych do przodu moim zdaniem to była najsłabsza część. Brakło jej tej dynamiki, do której przyzwyczaiła mnie autorka i tych ciągłych zwrotów akcji. Niemniej jednak tematy społeczne, które towarzyszą śledztwu i jego zakończeniu sprawiają, że ciężko jest się od tej książki oderwać. 

"Mroczne przypływy Tamizy" mimo to, że moim zdaniem są najsłabsze z serii to i tak wybijają się wśród tematyki na tle innych powieści z tego gatunku, właśnie ze względu na oryginalną tematykę. Jednakże S. Bolton postawiła sobie wysoką poprzeczkę i mam nadzieję, że w przyszłości seria wyrówna poziom ;). Powyższą powieść czyta się dość lekko i przyjemnie. Jej lektura nie wymaga od nas większego skupienia, dlatego świetnie się sprawdzała w poczekalniach u lekarza lub w komunikacji miejskiej...chociaż w tym drugim przypadku dość łatwo można przegapić swój przystanek;). 

Swoją drogą już nie mogę się doczekać kolejnych książek autorki i mimo to, że "Mroczne przypływy Tamizy" są nieco słabsze od reszty to i tak polecam;). 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…