Przejdź do głównej zawartości

Stosik własny by Natalia :)

Jednym z moich marzeń jest wielka domowa biblioteczka. Bez książek nie wyobrażam sobie życia, a już na pewno mojego domu. Dlatego też regularnie pojawiają się u mnie książki i nie byłoby ich, aż tyle, gdybym nie prowadziła bloga ;). Dziś już (o zgrozo) drugi raz w tym miesiącu chcę się z Wami podzielić stosikiem, który niechcący mi się uzbierał.  

 Od góry: 

  • I. Allende, "Japoński kochanek", 
  • J. R. R. Tolkien, "Władca pierścieni" tom 1, 2, 3
  • A. Hamilton, "Pij mleko będziesz chory", 
  • J. Kopińska, "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?"
  • M. Abramowicz, "Zakonnice odchodzą po cichu", 
  • W. Markowicz, "Kropki", 
  • T. Arsteldal, "Weź mnie za rękę"
I jest jeszcze coś :D
  • P. Livan, "Co boli najbardziej na świecie", 
  • J. R. R. Tolkien, "Hobbit czyli tam i z powrotem"


Mam nadzieję, że w tym miesiącu to tyle, chociaż nie liczę za siebie po wypłacie ;). 

Tak sobie myślę, że fajnie byłoby mieć takie miejsce spotkań, które sprzyjałoby kulturze. Można by tam poczytać, porozmawiać z ludźmi, a przy okazji wypić dobrą kawę i/lub zjeść coś dobrego. Może zrealizuję kiedyś to marzenie ;). 

Komentarze

  1. Zakonnice odchodzą po cichu- książka do przemyślenia :) Spodobała mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ją zaczęłam czytać i myślę, że najpóźniej jutro skończę ją czytać.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…