Przejdź do głównej zawartości

Tove Alsterdal, "Weź mnie za rękę"

Mam duszę kryminologa. To właśnie kryminały wciągały mnie najbardziej - odkąd tylko pamiętam. Już jako mała dziewczynka wolałam bajki o Scooby Doo od innych. Dlatego też mając możliwość sięgnięcia po "Weź mnie za rękę" autorstwa Tove Alsterdal nie mogłam sobie odmówić przeczytania jej. 

Opis książki brzmi dość ciekawie, bo na Lubimy Czytać czytamy, że: 
Śmierć Charlie Eriksson nosi wszelkie znamiona samobójstwa. Tylko zeznania pewnego bezdomnego wskazują na możliwość, że kobieta padła ofiarą morderstwa, ale kto przejmowałby się majaczeniami wariata i pijaka? Nawet jeśli jest on ojcem ofiary? Siostra Charlie, Helen, rozpoczyna prywatne śledztwo. Doświadczone traumami dzieciństwa, porzucone przez rodziców, siostry nigdy nie były sobie szczególnie bliskie, lecz teraz Helen uczyni wszystko, żeby dotrzeć do prawdy. Tropy prowadzą m. in. do Buenos Aires; czy Charlie poleciała tan tylko po to, by spotkać się z poznanym na portalu randkowym wielbicielem tanga, czy również w celu odszukania zaginionej dawno temu matki? Z każdym kolejnym krokiem pojawiają się nowe zagadki, wydarzenia sprzed lat nabierają nowego znaczenia, przyjaciele okazują się wrogami, a wrogowie – potencjalnymi zabójcami.

 Zatem, kiedy już udało mi się złapać kilka wolnych chwil między pracą a organizacją ślubu niemalże od razu po nią sięgnęłam. Po przeczytaniu kilku pierwszych stron pomyślałam sobie, że wieje nudą, jednak postanowiłam, że dam jej szansę. Jednak dalej wcale nie było lepiej. Pomysł na fabułę może jakiś był, ale akcja szła jak krew z nosa. Po przeczytaniu większego fragmentu tekstu miałam poczucie, że główna bohaterka krąży między pracą, domem, domem swojej zmarłej siostry i komisariatem i niewiele z tego wynika. Dopiero po około 100 stronach (cóż za zaskoczenie) zaczyna się cokolwiek zmieniać. Jednak nie na tyle, żeby wciągnąć czytelnika jak rasowy skandynawski kryminał. Dodatkowo przy nudno poprowadzonej fabule autorka zafundowała nam niemiłosiernie płaskich i papierowych bohaterów. W efekcie dostałam do ręki nudną i niezapadającą w pamięć książkę, a takimi jak wiecie jest piekło wybrukowane...albo może raczej czyściec. Kto wie? No i jeszcze to poczucie, że pewne wątki już skądś się zna...

O dziwo widziałam całkiem sporo pozytywnych recenzji tej książki, więc może jestem jakaś nienormalna, albo z tego całego zamieszania w moim życiu zrobiłam się zbyt wybredna? Niezależnie od tego "Weź mnie za rękę" to jedna z najnudniejszych powieści, które czytałam w ciągu ostatnich kilku miesięcy...cóż życie. A może po prostu stałam się bardzo wybredna...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…