Przejdź do głównej zawartości

27 tysięcy wierszy na ulicach Warszawy. Akcja "Wiersze w mieście" wystartowała.

27 tysięcy wierszy pojawiło się 1 kwietnia w Warszawie. Stolica zakwitła poezją w przestrzeni miejskiej, kawiarniach, klubach i niezależnych księgarniach. Tego rodzaju promocji poezji w Polsce jeszcze nie było. To pierwsza odsłona akcji „Wiersze w mieście”, która zrodziła się ze znanej kampanii „Wiersze w metrze”

„Wiersze w mieście” nie pozostawią warszawiakom wyboru – mieszkając w stolicy nie da się przez cały kwiecień nie przeczytać choć jednego wiersza. A to dlatego, że będzie można obcować z nimi na co dzień – w drodze do pracy czy w oczekiwaniu na przyjazd autobusu. Wiersze opanują całe miasto, pojawiając się na 27 tysiącach różnorodnych nośników – na plakatach, przystankach komunikacji miejskiej, w centrum Warszawy, na ogrodzeniu Łazienek Królewskich. Ponad sto kawiarni wyda kilkanaście tysięcy kubków z kawą „ubranych” w poezję. Wiersze zawisną też w klubach a kameralne księgarnie i miejskie biblioteki ukryją zakładki z poezją w wybranych książkach.

Wiersze zostały napisane przez szesnastu europejskich poetów, a niektóre z nich zostały stworzone specjalnie na tę okazję. Motywem przewodnim akcji „Wiersze w mieście” jest Europa wraz z całym swoim bogactwem kulturowym, ale też współczesnymi problemami. Wiersze reprezentują różnorodność tradycji, kultury oraz poglądów, są także świadectwem zmian, jakie dzieją się na naszych oczach.
„Jacy jesteśmy dziś, my, Europejczycy? Dokąd dążymy? Czy i jak rozumiemy kulturową wspólnotę europejską? – To pytania, które musimy sobie zadawać, jeśli chcemy sprostać wymaganiom czasu próby, w jaki wkroczyliśmy. Czy zadają je sobie, a jeśli tak, to jak na nie odpowiadają poeci? – oto, co przyświecało nam przy formułowaniu tematu projektu «Wierszy w mieście»" – mówi Bogusława Sochańska, dyrektorka Duńskiego Instytutu Kultury w Warszawie.

„Europejskie perspektywy spotkają się w Warszawie w projekcie EUNIC by tworzyć pełniejszy obraz rzeczywistości. Poezja jest zaprzeczeniem krzywego zwierciadła, warto po nią sięgnąć i poddać rzeczywistość refleksji” – komentuje Sabra Daici, dyrektorka Rumuńskiego Instytutu Kultury w Warszawie.

„Po raz kolejny wychodzimy ze sztuką w przestrzeń miejską. Cieszymy się, że mieszkańcy Warszawy zetkną się z poezją. Podróż do pracy, do szkoły stanie się okazją do przeczytania wierszy, które w większości po raz pierwszy zostały przetłumaczone na język polski. Wspaniale móc tworzyć projekt, który ukazuje bogactwo i różnorodność kulturową Europy. Szukajcie wierszy na przystankach, w kawiarniach i bibliotekach” – mówi Tomasz Thun-Janowski, dyrektor Biura Kultury Urzędu m.st. Warszawy
Organizatorem projektu „Wiersze w mieście” jest EUNIC Warszawa, czyli Stowarzyszenie Narodowych Instytutów Kultury Unii Europejskiej w Warszawie. Wśród realizowanych co roku projektów EUNIC Warszawa, które na stałe wpisały się w krajobraz miasta są m.in. Europejski Dzień Języków, Międzynarodowy Dzień Tłumacza czy Spoke’N’Word Festival. Instytuty zrzeszone w EUNIC stawiają sobie za zadanie wspólne działania instytucji kulturalnych, wymianę doświadczeń i umiejętności oraz współpracę z lokalnymi partnerami (w tym organizacjami pozarządowymi i instytucjami kultury) oraz Komisją Europejską. Projekt „Wiersze w mieście” współorganizowany jest przez Miasto Stołeczne Warszawa.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę"

Gaja Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę" - słowem wstępu
Bardzo długo stroniłam od polskiej literatury, ponieważ zaczynając moją przygodę z regularnym czytaniem często zawodziłam się na naszych rodzimych autorach. Nie znajdowałam nic co by mnie zadowalało. Do czasu.  Otóż okazuje się, że wystarczy dobrze poszukać, a znajdzie się perełki, które pozostaną z nami na dłużej. Jedną z nich jest Gaja Grzegorzewska i jej twórczość. Po dobrych wspomnieniach dotyczących "Żniwiarza" postanowiłam sięgnąć również po inne książki tej autorki. Tym razem była to "Noc z czwartku na niedzielę", która jest drugim tomem cyklu, który zapoczątkował "Żniwiarz". Fabuła
Weekend może być naprawdę długi...
Prywatna detektyw, Julia Dobrowolska, przyjmuje intratną pracę w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena.

Gdy dzwoni …

Gayle Forman, "Wróć, jeśli pamiętasz"

Na początku roku miałam okazję przeczytać "Zostań, jeśli kochasz"autorstwa Gayle Fotmann i pierwsza część zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację. Zatem jeśli nie czytaliście pierwszej części, a chcecie po nią sięgnąć to od razu muszę Wam wspomnieć, że może być trochę spojlerów jeżeli chodzi o "Zostań jeśli kochasz".
Akcja powieści toczy się trzy lata po tragicznym wypadku, który bardzo zmienił życie Mii. Dziewczyna straciła rodziców oraz młodszego brata, jednak postanowiła żyć dalej i oudziła się ze śpiączki. 
Dziewczyna jednak zniknęła z życia Adama, z którym była w związku przed wypadkiem. Chłopak pomagał jej również po wypadku. Pewnego dnia oboje spotykają się w Nowym Jorku. On zmęczony rozwijającą się w zawrotnym tempie karierą i sławą; Ona właściwie dopiero rozwija skrzydła. Każde z nich żyje z wspomnieniami tego co stało się trzy lata wcześniej i nosi w sobie balast zgromadzony po wypadku oraz tym co nastąpiło po nim. 
"Wróć…

Waldemar Łysiak - Cena [recenzja]

Na Lubimy czytać widnieje taki oto opis książki:
Autor pragnie rozprawić się z tzw. wyborem mniejszego zła , a więc z problemem etycznym, dyskutowanym od stuleci przez wszelkich mędrców i demagogów, i ze zjawiskiem psychospołecznym, realizowanym od stuleci przez jednostki i każdą władzę, tak autokratyczną, jak demokratyczną. Cała akcja rozgrywa się w trakcie długiej i dramatycznej wieczerzy, w jednym pomieszczeniu, które staje się klatką bez wyjścia dla biesiadników. Cokolwiek nie zrobią zostaną skażeni grzechem. W tej powieści dominują kwestie uniwersalne, ale nie brak również analizy ściśle polskich problemów.
Książkę dostałam, to nie był mój osobisty, świadomy wybór, ale to nie przeszkodziło w tym, by się do niej przekonać. Zaciekawiło mnie w niej to, że mimo, iż ma ponad 200 stron, jest pisana jako dramat sceniczny oraz grafika. Trzeba na początku zwrócić uwagę, że tytuł ma dwa znaczenia: cenę, w znaczeniu koszt oraz cena która z włoskiego oznacza wieczerzę. Po przeczytaniu widać wy…